>

"Niecodziennik" na szeroki Post

22.02.12

Już jutro rozpoczyna się ogromny Post. Aby zachęcić warszawiaków do jego głębszego przeżycia, dziennikarze portalu duchowy.pl przygotowali na środę popielcową specjalną wielkopostną, darmową gazetę.

literat to w Polsce figura non stop romantyczna, ale dla rynku dzieła pisarzy niczym niemal nie różnią się od jogurtu. Wymagają marketingu - ładnych opakowań i dobrych pomysłów – pisze w „Gazecie Wyborczej” Agnieszka Wolny-Hamkało. preparacja strony WWW dla nowości to już standard. Tytuły strategicznie grunt mają swoje, na bieżąco aktualizowane strony. ubiór graficzna nawiązuje do layoutu książki, zazwyczaj pomijając krótkiej biografii autora i fragmentów powieści są tam zdjęcia z promocji (czasem atrakcyjne towarzysko). Najlepsze są te poświęcone książkom dla dzieci, dokąd można przy okazji pouczyć się języka (jak na paddington.com.pl), poukładać puzzle, pograć i pobuszować pośród atrakcyjnych zakładek. Kolejnym sposobem jest kierowany przez pisarza (często z pomocą wydawnictwa) blog. niekiedy gromadzący naokoło siebie sporą społeczność, jak pamiętnik internetowy Łukasza Orbitowskiego (wydaje wkrótce nowe opowiadania grozy), czasem - to odmiana informatora, dokąd mechanicznie wrzuca się newsy dotyczące spotkań, stosunki z tras promocyjnych, zdjęcia, recenzje, wywiady. Więcej dyspozycja daje YouTube, w który wrzuca się krótkie filmiki - powiązane z treścią książki (także formalnie), czasami obliczone na rezultat szoku, czasami po prostu informacyjne. Ale bywa też ciekawie: w promującego swoją Margot Michała Witkowskiego wjeżdża tir, co jest nawiązaniem do treści książki. W filmie towarzyszącym premierze Cudownej kariery Magdy M. Magdaleny Miecznickiej - autorka w kwiecistej sukni i z parasolką przechadzała się po ogrodach. okolica książek i pisarzy, profile na Facebooku, blogi i filmy to już dzisiaj plik obowiązkowy. toteż spece od marketingu starają się narzucić rozwiązania niestandardowe, najlepiej wpisane bądź co bądź w funkcjonowanie pisarza. Tak było w przypadku Sylwii Chutnik: w ramach promocji Kieszonkowego atlasu kobiet nagrała z Martą Dzido film, w którym - w charakterze przewodniczka po Warszawie - pokazywała miejsca związane z książką i warszawską Ochotą. jednakowo będzie z nową powieścią Chutnik Dzidzią - nieco dni temu powstał budulec kinematograficzny przydatny na YouTube i Facebooku. Świat, kto poniekąd Boga się nie boi, staje dziś w miejscu. Katolicy, protestanci, prawosławni, ateiści i agnostycy chyba też – wszyscy chcą kupować w trwanie po życiu. Każda bibliografia ma swój, mniej lub w wyższym stopniu oficjalny, ranking lektur zaliczanych do tak zwanego kanonu. fantastyka nie odbiega pod tym względem od innych gatunków. tak bywa bierze się pod uwagę głównie ponadczasowość książki, ale także zdobyte za pomocą nią nagrody czy liczbę wydań i języków, na jakie została przetłumaczona. Ważna jest także, niesłabnąca opodal upływu lat, odwaga czytelników. Do takiego doborowego towarzystwa należą ani chybi dzieła Rogera Zelaznego (syna polskiego emigranta), który, jakkolwiek umarł na raka, nie dociągając do sześćdziesiątki, pozostawił po sobie całą masę opowiadań i powieści. Sześciokrotnie zdobywał nagrodę Hugo, trzykrotnie Nebulę, dwudziestokrotnie był do tych nagród nominowany, a jego sława na świecie non stop nie słabnie, o czym świadczy choćby najnowsze, zbiorcze, dwutomowe edycja „Kronik Amberu”, sztandarowego cyklu Rogera Zelaznego. model dwutomowe, a stosownie dziesięciotomowe, w dwóch woluminach. Pierwsza część to tak zwane „Kroniki Corwina”. Zaczynają się od ukazania szpitalnego łóżka i człowieka tam przetrzymywanego, który budzi się pozbawiony pamięci. Z garścią (zdobytych w dosyć ordynarny sposób) informacji ucieka z kliniki i wyrusza w poszukiwaniu utraconych wspomnień. W krótkim czasie Corwin odnajduje swoją niezbyt przyjemną, za to całkiem sporą, rodzinkę i dowiaduje się, że jest jednym z pretendentów do tronu w świecie zwanym Amberem, którego istnienia co więcej nie podejrzewał. Lecz, jak to z reguły bywa, jednym, nie znaczy jedynym – wpierw powinno się będzie spustoszyć konkurentów o podobnych ambicjach. lada dzień okaże się, że sukcesja po zaginionym ojcu nie jest największym zmartwieniem Amberytów. miraż zniszczenia świata skłania podzielone, królewskie rodzeństwo do zjednoczenia sił i zapomnienia o dawnych urazach. W części drugiej Corwin oddaje pałeczkę swojemu synowi, Merlinowi, a sam staje się zaledwie postacią epizodyczną – głównie gra rolę wielkiego nieobecnego. kiedy w „Kronikach Merlina”, bo tak popularnie nazywa się tę punkt programu „Kronik Amberu”, spotykamy tytułowego bohatera, dopiero co wplątuje się on w skomplikowaną sprawę, w której stawką będzie jego życie. naraz okazuje się, że kilka różnych, niezidentyfikowanych sił próbuje się go, z niewiadomych przyczyn, pozbyć. Oczywiście, nie jest bez trudności zabić Lorda Chaosu i Księcia Amberu w jednym, władającego w pobliżu tym do ostatka nieźle magią. Niemniej, nie jest to nic miłego – być co chwilę atakowanym z każdej strony i nie wiedzieć, kto nastaje na nasze życie i z jakiego powodu. Tropy są nieliczne i wciąż się urywają, ale inkwizycja idzie roztropnie do przodu. lada dzień o Merlina upomną się także Logrus i Wzorzec. Po której stronie stanie bohater: Porządku czy Chaosu? W świecie z „Kronik Amberu” są nic bardziej błędnego dwa prawdziwe miejsca – Amber i Dworce Chaosu, symbolizujące odpowiednio szereg i Chaos. około każdego z nich istnieje klika Cieni, swoistych światów alternatywnych, po których trącać się mogą osoby z królewskich rodów po obu stronach, po przejściu przez nie Logrusu w Dworcach lub Wzorca w Amberze, będących symbolami, podstawą i gwarantem obu tych przestrzeni. Zniszczenie któregoś z nich skutkuje zniszczeniem całego świata. praktyka chodzenia przez Cienie (do których należy, między innymi, nasza Ziemia) jest wszystkim zainteresowanym bardzo dobrze znana, gorzej z teorią. Powstaje gdyż problem, kto rozważa Corwin, wiążący się z filozofią solipsyzmu. Czy wędrując za pośrednictwem Cienie, sami je stwarzamy według aktualnych potrzeb, czy po prostu odnajdujemy do nich drogę, a one funkcjonowałyby sobie i bez naszej obecności? Fakt, że przewodni bohater jest jednocześnie narratorem, ma liczne konsekwencje. Tym bardziej, że, szczególnie w pierwszej części, występują nagminnie bezpośrednie zwroty do czytelnika – bardzo płynnie przechodzimy od opowieści Corwina czy Merlina do „dziania się” relacjonowanego na bieżąco, w czasie teraźniejszym. Mamy tedy tyle samo informacji, co nasz bohater. Wydaje się nam, że tkwimy w ognisko wydarzeń, tymczasem w końcu okazuje się, że w wielu momentach byliśmy wyłącznie dyskretnie, acz skutecznie, kontrolowaną marionetką. Zostajemy wplątani w grę, w której nie gramy pierwszych skrzypiec, wprawdzie tak nam się wmawia. Corwin podejmuje niemało błędnych, brzemiennych w skutki decyzji, które mogą przyczynić się do całkowitej klęski Amberu, a wsio to dlatego, że podejrzliwe rodzeństwo, uwikłane w polityczne rozgrywki, poskąpiło mu kluczowych informacji z okresu jego kilkuwiekowej amnezji i wygnania w Cieniu – Ziemi. Merlin za to ma już totalne braki w niezbędnych danych, idzie przy użyciu swoje kwerenda nieomalże na oślep, a czytelnik co do jednego z nim. Chwilami jest to nieco męczące, ale całkowicie się sprawdza. nader widoczne są również różnice w samej kreacji świata i prowadzeniu fabuły: Corwin jest doskonałym szermierzem, Merlin zaś – utalentowanym magiem. W pierwszej części mamy zatem więcej klasycznej, epickiej walki, tak bardzo dobrze znanej czytelnikom fantasy, w drugiej – jest więcej magii, dziwnych, przerysowanych, onirycznych wizji, proroczych snów, rzucania zaklęć w ciągu najprostszych czynności, a poniekąd odrobina science fiction w postaci obdarzonego osobowością superkomputera. W obu częściach Zelazny postawił także na intertekstualność i euhemeryzację – Corwin spędza młody wiek w Cieniu – Avalonie, Luke, po nafaszerowaniu narkotykiem, przenosi się do Cienia z postaciami z „Alicji w Krainie Czarów”, Merlin tłumaczy sfinksowi, że jedna enigma przypuszczalnie dysponować kilka prawidłowych odpowiedzi, a sam daje mu taką, której mityczne twór nie potrafi rozwiązać. Za to jego mina po usłyszeniu odpowiedzi – bezcenna (choć możemy ją sobie zaledwie wyobrażać). Jak widać, w monumentalnym cyklu fantasy jest też sporo miejsca na całą masę świetnego humoru, jakiego nie powstydziłby się Andrzej Sapkowski (który z Zelaznego, jak i z wielu innych źródeł, prawdopodobnie czerpał). Naprawdę, niezwykle podoba mi się, popularne ostatnimi czasy, wydawanie starych, dobrych cykli w postaci skumulowanej. W końcu wszystko, co najlepsze, mam w jednej, potężnej księdze, zamiast, na przykład, w pięciu małych. Za samo model składam tedy szczere podziękowania wydawnictwu Zysk. atoli trzeba także zganić ich za coś, co jest bolączką wielu polskich wydawnictw – okładkę. z jakiego powodu sądzą, że lepiej kupić badziewną okładkę w komplecie z książką z zagranicy, niż ulokować w dobrego, rodzimego odbitka graficzna na miejscu? na bank w tym przypadku, mnie sam jeden to za niezmiernie nie przeszkadza, liczy się po największej części treść. Ale czy ktoś, kto przenigdy nie słyszał o Zelaznym i Amberze sięgnie po „Kroniki…” stojące na półce w księgarni? bez ogródek wątpię. To już jednak nie mój problem. jeżeli ktoś już nie zdążył postarać się się w dziesięć tomów „Kronik Amberu” to teraz ma świetną okazję, by uzyskać je w dwóch opasłych woluminach. A w nich wolno wynaleźć wszystko, co kto lubi – wielkie bitwy, indywidualne pojedynki, miecze, magię, dworskie intrygi, romanse, miłość, nienawiść, zdradę, wyrachowanie, walkę o władzę, sporą porcję humoru oraz niezwykły klimat. całokształt to połączone w czołowy rozwiązanie przez nieodżałowanej pamięci Rogera Zelaznego. Łukasz Szatkowski ----------------------- Zobacz w księgarni: KRONIKI AMBERU. Tom 1



Konkurs dla młodych wykonawców poezji śpiewanej o nagrodę im. Agnieszki Osieckiej, śpiewanie przebojów piosenki poetyckiej oraz przegląd unikatowych filmów z udziałem Włodzimierza Wysockiego przewidziano w ramach 36. Ogólnopolskich Spotkań Zamkowych „Śpiewajmy poezję” w Olsztynie. Spotkania rozpoczynają 30 czerwca a zakończą 4 lipca. Jak powiedział stary festiwalu Krzysztof Stachowski w tym roku spotkaniom towarzyszyć będzie dużo wydarzeń m.in. wystawy plakatów i afiszy spotkań zamkowych z lat 1974-2009, kiermasze książek i kronika poetycka, do której ktoś przypuszczalnie zapisać poezja a happeningi w wykonaniu artysty Wiesława Wachowskiego. Wyjątkowym wydarzeniem będzie wystawa przygotowana przez Muzeum Włodzimierza Wysockiego w Koszalinie zatytułowana „Czy pamiętasz jeszcze tamten dom?”. Wystawa dokumentuje dziecięce i młodzieńcze lata życia poety, a pośród pamiątek są: świadectwa, legitymacje, indeksy, wypisy z ksiąg metrykalnych i rabinackich, fotografie. Materiały pochodzą z archiwów państwowych i prywatnych z siedmiu państw: Polski, Rosji, Ukrainy, Białorusi, Izraela, niemiaszek i USA. W olsztyńskim kinie Awangarda zaprezentowane zostaną unikatowe materiały filmowe z udziałem Wysockiego pochodzące i z koszalińskiego muzeum. W czwartek 2 lipca, a dodatkowo w piątek i w sobotę, olsztyński zespół „Czerwony Tulipan” zaprasza wszystkich chętnych mieszkańców Olsztyna i turystów na Stare Miasto do wspólnego śpiewania przebojów piosenki poetyckiej. W czwartek wieczorową porą odbędzie się pierwsza część koncertu konkursowego dla wykonawców poezji, a po nim w recitalu „Szukałem Ciebie wśród jabłek” wystąpią Grzegorz Tomczak i Iwona Loranc. W piątek 3 lipca spotkania zamkowe przenoszą się do Szczytna, dokąd odbędzie się druga punkt programu koncertu konkursowego, a z recitalem wystąpi także Michał Bajor. Z kolei w Olsztynie będzie jest dozwolone być posłusznym zespołu „Raz dwa trzy”. W sobotę 4 lipca w Olsztynie po gali laureatów konkursu miłośnicy poezji wysłuchają koncertu „Świat podług Nohavicy”. Będzie to koncert religijny twórczości popularnego czeskiego barda i autora refleksyjnych i dowcipnych piosenek Jaromira Nohavicy. W koncercie poprowadzonym za pośrednictwem Tolka Murackiego i Artura Andrusa wezmą część m.in. Elżbieta Wojnowska, Krzysztof Daukszewicz, Tadeusz Woźniak, Mirosław Czyżykiewicz, Krystyna Świątecka i Stefan Brzozowski.
Przygody i rozterki białowłosego wojownika będzie wolno badać na antenie Telewizji kino Polska, która od 1 marca w każdą niedzielę o godz. 19:00 rozpoczyna emisję serialu "Wiedźmin" (2002), podług kultowej prozy Andrzeja Sapkowskiego. biegły skarbowy poinformował w czasie ustalenia z dziennikarzem GP, że osoby, które sprzedawały podczas WOŚP różne przedmioty drogą licytacji, będą musiały rozliczyć taką transakcję podatkowo. Sprzedaż taka podlega podatkowi od czynności cywilnoprawnych lub VAT.

najświeższy błona fotograficzna komediowego geniusza z Manhattanu - "Vicky Cristina Barcelona", którego premiera była największym wydarzeniem ubiegłorocznego festiwalu w Cannes, podbija serca i rozpala zmysły widzów na całym świecie.

Dziś w katowickim Sądzie Apelacyjnym ma zmiana na gorsze rozstrzygnięcie w procesie odwoławcza w sprawie Alicji Tysiąc w przeciwieństwie ks. Markowi Gancarczykowi i Archidiecezji Katowickiej. Najnowszy film Tony'ego Scotta zatytułowany "Niepowstrzymany" znalazł się na szczycie piątkowego zestawienia box office w amerykańskich kinach. Pierwszego dnia wyświetlania film zarobił 8,1 mln dolarów.

jakkolwiek fabryka Paramount Pictures jeszcze nie potwierdziła, że modelka Rosie Huntington-Whiteley zastąpi Megan Fox w trzeciej części "Transformers", to interes Victoria's Secret już opublikowała film video, w którym gratuluje jej otrzymania roli. ośrodek Kultury Filmowej w Częstochowie ma już 20 lat. Od początku funkcjonuje w świadomości widzów jego skrót "OKF", ale nie dla wszystkich jest on płowy i nie wskazuje wprost, że dotyczy miejsca, w którym jest dozwolone przyjrzeć się filmy. Trwa wielgachny Tydzień, trwanie przygotowania do Wielkiej Nocy, największych świąt obchodzonych przez chrześcijan. Z tej okazji radiostacja VOX FM przygotowało ciąg specjalnych pozycji programowych.



Nagrody i wyróżnienia na Najpiękniejsze Książki Roku 2008 rozdano w piątek, drugiego dnia odbywających się w Warszawie Międzynarodowych Targów Książki. W połowie przewidzianych w regulaminie kategorii w tym roku nagród nie przyznano. Jury w wyniku tajnego głosowania przyznało sześć nagród i kilkanaście wyróżnień. Jak podkreślił przewodniczący jury Józef Wilkoń, oceniając publikacje brano pod uwagę kompozycję, typografię, selekcja elementów technicznych, papier, oprawę - to wszystko, co składa się na urodę książki. W kategoriach "Literatura piękna", "książki matematyczne, przyrodnicze i techniczne", "książki dla dzieci i młodzieży", "podręczniki" oraz "słowniki, encyklopedie, leksykony, poradniki" jury zdecydowało się nie przyznawać w tym roku nagród, a wprost przeciwnie wyróżnienia. "Ta decyzja wynika z troski jury o utrzymanie poziomu konkursu" - komentował Wilkoń. W kategorii "Książki naukowe, popularnonaukowe (humanistyka)" nagrodzono dwie pozycje: "Miejsce malarstwa. agenda Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie 1948-2008" Wojciecha Włodarczyka (projekt graficzny: Paweł Osial, wydawca: Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie) i "200 dni Napoleona. Od Pułtuska do Tylży 1806-1807" Andrzeja Nieuważnego, Krzysztofa Ostrowskiego i Tomasza Stępnia (opracowanie graficzne: Lech Majewski, wydawca: "Rzeczpospolita" i Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku). W kategorii "albumy" nagrody otrzymały trzy książki. Są to: "Ikony. Od średniowiecza do współczesności" Michała Janochy (projekt graficzny: Maciej Buszewicz, wydawca: Arkady), "Polski plakat 21 wieku" Krzysztofa i Agnieszki Dydów (opracowanie graficzne: Władysław Pluta, wydawca: galeria Plakatu w Krakowie) oraz "Światłoczuły" Tomka Sikory (opracowanie graficzne: Maciej Buszewicz wydawca: Znak). W dziale "katalogi, bibliofilskie i inne" premia przypadła książce "Dada East? Rumuńskie konteksty dadaizmu" - zatrudnienie zbiorowa pod redakcją Zofii Machnickiej (projekt graficzny: Tomasz Bierkowski, wydawca: Narodowa pinakoteka Sztuki Zachęta). W tym roku w konkursie wzięło udział 89 wydawnictw, które nadesłały 165 tytułów. Jury nominowało do nagród 96 książek. Organizowany przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek zgadywanka na Najpiękniejsze Książki roku jest najstarszym polskim konkursem wydawniczym. W tym roku odbył się po raz 49. / (© PAP, fot. PAP/GRZEGORZ JAKUBOWSKI)
Entertainment Weekly po raz dalszy prezentuje premierowo zdjęcia ze znaczącego hollywoodzkiego filmu. Tym wraz możemy obejrzeć zupa oficjalne ujęcia z filmu "The Amazing Spider-Man". Niemiecki mit, by we wrześniu 1939 r. Wehrmacht nie popełniał zbrodni wojennych, obalił w książce wydanej w 2006 r. w Niemczech historyk Jochen Boehler. Polskie naświetlenie jego pracy "Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce" ukaże się w sierpniu. "W dotychczasowej historiografii za cezurę między tradycyjnym sposobem prowadzenia wojny a wojną totalną błędnie uznawano język niemiecki szlag na unia Radziecki. W rzeczywistości chociaż wszelkie jej znamiona nosiła już pierwsza krótka wojna Wehrmachtu przeciw Polsce" - pisze Boehler. Podkreśla, że "żołnierze rozstrzeliwali tam na dużą skalę cywilów i jeńców wojennych, a oraz współpracowali z grupami operacyjnymi policji bezpieczeństwa niedaleko pacyfikacji zdobytych terenów oraz wypędzaniu i mordowaniu polskich Żydów". skryba wnikliwie dowodzi fałszu rozróżniania między "zbrodniczym SS" i "przyzwoitym Wehrmachtem". Przekonuje, że mordy popełniane w 1939 r. dzięki Wehrmacht oraz dzięki jednostki SS i policji różniły się tylko pod względem motywacji: w przypadku SS było to odpowiednie ćwiczenia i odgórne rozkazy, w przypadku regularnych sił zbrojnych III Rzeszy - odmowny obraz filmowy Słowian i Żydów i "partyzanckie urojenia". Tej przyczynie Boehler poświęca co niemiara miejsca. Podkreśla, że znaczna cześć rozstrzeliwań polskich cywilów za pomocą Wehrmacht spowodowana była właśnie podejrzeniami wobec ludności o "skryty i podstępny" frakcja w działaniach wojennych. "W rzeczywistości jednak Wehrmacht walczył tu nie z realnym, lecz z urojonym wrogiem" - podkreśla autor. Zwraca uwagę, że we wrześniu 1939 r. nie istniała żadna Polska partyzantka. Historyk uważa, że urojenia te - niezależnie od twierdzeń Hitlera, jakby lokalny stopień zachęcał mieszkańcy do strzelania z ukrycia do niemieckich żołnierzy - wcześniejszy podyktowane "nerwowością niedoświadczonych rekrutów". Za niekontrolowane wymiany ognia pośrodku sobą obarczali oni odpowiedzialnością polskich cywilów, których na miejscu karali. Taka była np. przyczyna śmierci powyżej 200 polskich jeńcow, ostrzelanych 4 września dzięki ogarniętych paniką konwojentów w zajętej dzięki Niemców Częstochowie. Boehler podkreśla, że sytuację zaostrzały rozkazy; np. 8 Armia za niezbędne uznała natychmiastowe rozstrzeliwanie wszystkich mieszkańców domów, z których strzelano by do żołnierzy. oprócz niemieckie wojsko nie uznawało polskich straży obywatelskich (dopuszczanych za pomocą konwencję haską z 1907 r.) za pełnoprawnych uczestników walk, których rozstrzeliwano jako rzekomych "dywersantów". Tak było np. w Bydgoszczy, gdy nadzór złożyła oręż po zapewnieniu Niemców nadania jej praw kombatanckich. "Niemieccy żołnierze czuli się rozgoryczeni tym, że praca Bydgoszczy utrudniała im powstawanie złożona z cywilów" - komentuje Boehler. pisarz podkreśla, że Wehrmacht niesłychanie wrogo odnosił się do polskich Żydów, którym obcinano brody, znieważano, zmuszano do upokarzających prac. Dochodziło też do mordów; w największym stopniu drastyczny wydarzył się w Końskich, dokąd żołnierze zastrzelili 22 Żydów. Oficer, kto pierwszy otworzył tam ogień, stanął jednak zanim sądem polowym, ale nie za zabójstwa, niemniej za "naruszenie dyscypliny". poniżej wojskowych, sądzonych za zgwałcenie kilku Żydówek w Busku, sąd militarny najwięcej uwagi poświęcał zaś wyjaśnianiu, czy "zhańbili oni rasę germańską" (w III Rzeszy karano za kontekst seksualne z "podludźmi"). Niestawianie winnych zbrodni - pomijając takimi nielicznymi wyjątkami - przedtem sądami polowymi Wehrmachtu jest dla autora przejawem obojętności dowództwa na los obywateli Polski. Przypomina on, że i po wojnie nikogo z Wehrmachtu nie skazano za zbrodnie z września 1939 r. według polskich historyków, SS jak jeden mąż z Wehrmachtem zamordowały wtedy ok. 3 tys. polskich jeńców wojennych a 16 tys. cywilów. Zdaniem Boehlera, Wehrmacht "miał na swoim koncie niewiele mniej ofiar egzekucji niż grupy operacyjne policji czy formacje SS", którym dorównywał pod względem brutalności. Historyk podkreśla, że wszelako grupy te podlegały Wehrmachtowi, to dowództwo - poza sporadycznymi interwencjami - nie czyniło nic, by przeciwstawiać się zbrodniom SS i policji, a chociażby zapewniało im wsparcie logistyczne. 40-letni Boehler, jaki ożenił się z Polką, jest od 2000 r. pracownikiem Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie. Jego książka ukazuje się nakładem Wydawnictwa Znak. STA


źródło informacji

Wejdź na Świętą Górę!

22.05.12 RSS

W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, bowiem nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.
Czytaj artykuł

"Tygodnik Powszechny" ogłasza tegorocznych Laureatów Medalu św. Jerzego

22.05.12 RSS

odznaczenie św. Jerzego jest honorową nagrodą przyznawaną dzięki Tygodnik Powszechny od 1993 roku. gratyfikacja jest wręczana osobom, które wykazują szczególną wrażliwość na biedę, krzywdę i niesprawiedliwość, na co doba zmagają się ze złem i budują dobro w życiu społecznym.
Czytaj artykuł

sklep innych wartości

22.05.12 RSS

Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane wedle wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny wyjście – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra Ala Nawrocka. I zapragnęła dysponować polski sklep.
Czytaj artykuł

Patronka rodzin

22.05.12 RSS

- Św. Rita jest patronką heroicznego przebaczenia, bowiem przebaczyła mordercom męża i doprowadziła do pojednania pomiędzy zwaśnionymi rodzinami.
Czytaj artykuł


Nowy serwis rozrywkowy, śmieszne filmiki, gry online i wiele innych. portal rozrywkowy dla ludzi z humorem


Dać czy nie dać? Oto jest pytanie

22.05.12 RSS

Duża punkt programu artykułów, mówiących o pieniądzach w Kościele, zaczyna się od stwierdzenia, że jest to przypadek trudna i delikatna. Ośmielę się stwierdzić, że całkiem taką nie jest, jeśli popatrzymy na nią z odpowiedniej perspektywy.
Czytaj artykuł

Czy członek rodu musi zgrzeszyć?

22.05.12 RSS

"Tygodnik zbiorowy dodatkowy raz rozpoczął dyskusję nad dyscypliną sakramentów, podając jednocześnie w zastrzeżenie praktykę Kościoła w Polsce. idea numeru – po pierwsze Pierwsza Komunia, w przyszłości pierwsza wyznanie grzechów nie pozostawia złudzeń, co do oczekiwań krakowskiej redakcji.
Czytaj artykuł

gościu Niedzielny: z głową w niebie

22.05.12 RSS

spotkanie z bohaterami tego filmu pokazało mi, że każda modlitwa poprzednio Najświętszym Sakramentem, każde przyjęcie Komunii ma duży działanie na faktyczność – opowiada Maciej Bodasiński o filmie, jaki już za siedem dni w GN na DVD.
Czytaj artykuł

okazja dyskryminacji TV Trwam - spot video

22.05.12 RSS

Fundacja Lux Veritatis, nadawca TV Trwam, przygotowała trzy spoty informacyjne dotyczące problemu odmowy przyznania koncesji TV Trwam w cyfrowym multipleksie.
Czytaj artykuł

Mamy Wiernych Czytelników

22.05.12 RSS

ZKDP podał tylko wyniki sprzedaży tygodników za marzec 2012 roku. gościu pozostał liderem sprzedając statystycznie ponad 143 tys. egz.
Czytaj artykuł

Box office USA. "Avengers" niszczy premiery

22.05.12 RSS

Trwa absolutna panowanie "Avengers" w amerykańskich kinach. adaptacja filmowa komiksu nie pozwala co więcej rozłożyć skrzydeł premierowym tytułom. zanim tygodniem ucierpiał obraz Tima Burtona. w toku minionego weekendu ofiarą padły trzy nowe tytuły.
Czytaj artykuł

"5 rozbitych kamer" wygrywa wrocławski Planete Doc

22.05.12 RSS

w trakcie gali zamknięcia wrocławskiej odsłony 9. Planete Doc celuloid Festival ogłoszono zwycięzcę Grand Prix Dolnego Śląska - film "5 rozbitych kamer".
Czytaj artykuł

Kingsley i Skarsgard w średniowieczu

22.05.12 RSS

Ben Kingsley i Stellan Skarsgård wystąpią w filmie zatytułowanym "The Physician", będącym adaptacją rozgrywającej się w średniowieczu powieści Noah Gordona.
Czytaj artykuł

[foto] Ralph Fiennes jako Karol Dickens

22.05.12 RSS

Pojawiło się zupa zniesienie Ralpha Fiennesa w pełnej charakteryzacji w roli Karola Dickensa w ekranizacji powieści "The Invisible Woman". Jest również fotografia Felicity Jones ("Like Crazy") w charakterze jego kochanki.
Czytaj artykuł

Peter Weir robi thriller o nawiedzonym zamku

22.05.12 RSS

Peter Weir wyreżyseruje adaptację bestsellerowego współczesnego gotyckiego thrillera "The Keep" autorstwa Jennifer Egan. uprzednio z reżyserią był związany twórca "Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", Niels Arden Oplev.
Czytaj artykuł

Rachel McAdams w ekranizacji powieści Johna le CarrĂŠ

22.05.12 RSS

Rachel McAdams dołączyła do obsady ekranizacji wydanej w 2008 roku powieści Johna le CarrĂŠ "A Most Wanted Man". Wystąpi u boku Philipa Seymoura Hoffmana a za kamerą stanie Anton Corbijn.
Czytaj artykuł