>

Scenarzysta "Sekty" przygotuje "Kwarantannę 2"

10.03.10

Jest już kandydat na pozycja scenarzysty i reżysera "Quarantine 2", kontynuacji horroru "Kwarantanna". Jest nim John Pogue, autor "Sekty". "Quarantine 2" szykowana jest otwarcie na rynek DVD. atoli "Kwarantanna" była remakem "

Todd Phillips mający na swoim koncie m.in. "Kac Vegas" podpisał ze studiem Warner Bros. kontrakt na mocy, którego stworzy dla tego szkoła główna kolejne filmy. Phillips uchodzi dzisiaj za niesłychanie kasowego twórcę komedii w Hollywood. Ruszyło XXVII arena "Wokół kina". Tym razem na miasto goszczące kiniarzy i dystrybutorów wybrano malowniczą, położoną na Jeziorakiem, Iławę. Zrezygnowałem z seminarium. Bo doszedłem do wniosku, że jeżeli będę księdzem,to nieszczerym. To znaczy z pewnością będę proch kochankę. lub co więcej kilka. debata z pisarzem Hubertem Klimko-Dobrzanieckim



filmowy rok 2008 zakończył się już na dobre. koralowy kobierzec został zwinięty, zdobywcy Oscarów cieszą się swoimi sukcesami, a przegrani czekają na kolejne projekty, które być może raz jeszcze zawiodą ich do Kodak Theatre. Rajch będą mogli w końcu legalnie dojrzeć film "Kanibal z Rotenburga". Sąd w Karlsruhe zdecydował kasować zakaz wyświetlania filmu. W 2006 roku sąd stwierdził, że celuloid łamie prawa sprawcy, Armina Meiwesa. chwilowo jednak uznano, że twórcy mają uregulowanie do wolności tworzenia, a większość faktów i spotkanie Marcina Andrysa (z portalu Paradoks) z Marvano, rysownikiem m.in. komiksu "Wieczna wojna" Paradoks: Czy uważasz, że „Wieczna Wojna” to największe osiągnięcie w Twojej karierze? Marvano: Nie, nieco nie. Myślę, że ktokolwiek moment w mojej karierze, album który w danym okresie narysowałem był najlepszym kto mogłem w danym momencie narysować. A stąd czy powtarzające się pytania o dzieło Haldemana już cię nieco nie nużą? Nie, nie w żadnym wypadku. Nie mogę powiedzieć, że jest to najlepszy komiks który mogłem zrobić, ale na pewno jest to jedna z najlepszych historii kiedykolwiek napisanych. I nie mówię tylko o komiksie, owszem o historii samej w sobie. Uważam, że jest to wybitnie istotne, aby jak najwięcej osób przeczytało „Wieczna Wojnę”, bowiem znaczenie zawarte w niej jest ponadczasowe i powinno odgonić ludzi od robienia głupot. Podczas wizyty w Warszawie (Polcon) wspomniałeś, że ingerowałeś w historię oryginalnej „Wiecznej Wojny”. Jak wielkie to dotychczasowy zmiany? W przypadku „Wiecznej Wojny” dotychczasowy to niewielkie zmiany, ale choć istniały. Na początku jest konferencja ziemskich żołnierzy z inną cywilizacją. W książce obca rasa opisywana jest jako pomarańczowy pluszowy miś z trzecią ręką wyrastająca z klatki piersiowej. Nie potrafiłem sobie wyobrazić jak miałbym to narysować, zatem powiedziałem sobie, że musze to zmienić. Inna sprawa, że w oryginale sporo miejsca poświęcono miłości między żołnierzami, są tam jakkolwiek podobnie jak mężczyźni jak i kobiety, a na domiar tego jest tam ideologia wolnej miłości. bo byliśmy wówczas pod basta lat ‘80 to uważałem, że wypadek ta za niezwykle przypomina lata ‘60 i teraźniejszy szlak powinienem zmniejszyć. poza tym uważam, że byłem ogromnie zgodny książce. Jak przebiegała praca nad „Wieczną Wolnością” też byłeś wierny pierwowzorowi czy bajka uległa znacznej modyfikacji? Zmieniłem tu znacznie więcej, albowiem ta powieść jest w wyższym stopniu filozoficzna. Czy czytałeś „Wieczną Wolność”? Tak. Uważam, że to dodatkowo niezła powieść. To wiesz, o co chodzi. głównie na wystarczy musiałem wykonać sporej modyfikacji, aby stała się przystępna dla większej grupy czytelników. Muszę przyznać, że jak pierwszy raz przeczytałem książkę spytałem: „O czym to do cholery jest?”. jakkolwiek z niekiedy zacząłem rozumieć, co Joe chciał przekazać. Powiedziałem sobie, że moim zadaniem jest przetłumaczenie jego wizji na mowa komiksu za pomocą grafiki. W powieści historia się atoli zbyt wiele, aby wszystkie wątki pomieścić w komiksowej formie, np. scena z małymi Myszkami Miki, które pojawiają się i zaczynają sprzątać. Uważałem, że jest śmieszna, ale nie mogła zostawać użyta. Czy nigdy nie otrzymałeś propozycji zaadaptowania „Wiecznego Pokoju”? „Wieczny pokój” to wspaniała książka, ale nie traktuje o bohaterach „Wiecznej Wojny”. oprócz z tego co się orientuje powstała już niż „Wieczna Wolność”. Adaptując wspomniane dwoje powieści chciałem uczynić coś na miarę „Trzech Muszkieterów” i ich kontynuacji, inaczej „Dwadzieścia lat Później”. Pod dosyć tego „Wiecznej Wojny” rodzi się dziecko, które jest bohaterem „Wiecznej Wolności” - to w moim odczuciu takie dwadzieścia lat później. Myślę, że „Wieczny Pokój” jest lepszą i bardziej przystępną powieścią niż „Wieczna Wolność”. Sporym sentymentem darzysz Dallas Barra, a w związku z tym czy trudno było się rozstać z tą postacią? zakończenie komiksu jest ale otwarte. Wiesz o tym, że jest otwarte. do licha i trochę osób tego nie zauważa. Tak, ciężko było rozstać się z tą postacią, bo ci bohaterowie byli dla mnie wyjątkowi, czegoś podobnego w komiksie przedtem nie było. wydawca poprosił mnie abym stworzył prawdziwy koniec. dalej powiedział: „Jeżeli drzewiej zdecydujemy ponownie uraczyć ten myśl to ale wręcz w takich sposób, aby wszystkich zadziwić”. Myślę, że „Dallas Barr” był sporym wyzwaniem, ale sobie z nim poradziłem. Na końcu można zobaczyć w wyobraźni sobie, że dzieją się inne rzeczy, kiedy udają się na Marsa, a prócz tego pewne wydarzenia mają punkt w dwóch ostatnich albumach, które pozwalają się domyśleć. W dwóch ostatnich tomach „Dallas Barra” widać wyraźne różnice w rysunkach. Czy szósty i siódmy tom dotychczasowy planowane od samego początku? W rzeczywistości „Dallas Barr” był przewidziany na dłuższa serię, bohaterowie są przecież nieśmiertelni. Można ciągną historię w nieskończoność. kłopot polegał na tym, że pierwsze pięć albumów było opublikowanych z wykorzystaniem Dupuis, które więcej nie planowało wydać. Potem dostałem propozycję od Dargaud, która była rywalem tej pierwszej firmy, teraz stanowią akt tego samego holdingu i edytor Dargaud zaproponował mi, abym zrobił „Wieczną Wolność”. Później Dupuis oświadczył mi, żebyśmy przestali publikować „Dallas Barra”. Uważam, że była to bardzo dorosła reakcja. Powiedziałem dobra, będę kontynuował pracę gdzie indziej, na co mi powiedzieli, że nie mogę. A ja im odpowiedziałem, aby sumiennie czytali własne kontrakty. W momencie, gdy przestajemy publikować serię to ja zostaje właścicielem praw. Ja i Joe. Poszukałem nowego wydawcy. W lombard usłyszałem, że mogą zadenuncjować kontynuację. Powiedzieli, że wydadzą pierwsze pięć tomów coraz raz, a dodatkowo mogę dokończyć historię, ale pod pewnymi warunkami. Seria musi odpowiadać do określonego schematu, ich kolekcje zawierają sześć, siedem od czasu do czasu ósemka albumów. w następstwie tego pomiędzy innymi miało to być właśnie siedem tomów. dywergencja w grafice i interwał wzięła się tylko z tego, że wówczas zrobiłem „Wieczną Wolność”. Zatrzymajmy się na chwilę nad stwierdzeniem, że bohaterowie są nieśmiertelni. Przecież Dallas Barr tak do końca nie jest nieśmiertelny. Nikt tak istotnie nie jest nieśmiertelny, bo nawet tak jak Dallas Barr sam mówi - jest dozwolone utrzymywać się potrąconym dzięki ciężarówkę lub przygnieciony z wykorzystaniem fortepian, który spadł z czwartego piętra. Jak było z odwzorowaniem książki „Buying time” – co całkowicie posłużyło za zalążek fabuły komiksu? Tak tak jedyną rzeczą, jaką zatrzymaliśmy z książki jest fakt, że możesz przedłużyć sobie życie kupując 10 lat młodości za wsio co posiadasz (milion funtów). Generalnie zachowaliśmy niektóre niewielkie elementy, ale w tym przypadku zaczynaliśmy historię od początku. Jakiś czas wpadł w moje ręce „Kamuflaż” Haldemana, o dwóch kosmitach przebywających na Ziemi i adaptujących się do otoczenia w zależności od epoki, w której żyją. To byłby godny podziwu agenda na komiks. Znasz „Kamuflaż”, czy rozważałeś opcja jego adaptacji? Będę szczery nie czytałem tej książki. Ostatnią książkę jako przeczytałem to „Old Twentieth”, opowiadająca o nieśmiertelnych podróżujących we wszechświecie, mających obsesję na punkcie dwudziestego wieku, bo to było ostatnie stulecie podczas gdy siła robocza wiedli normalne życie - rodzili się, dorastali i umierali. Bohaterowie wskutek magicznym pigułkom nie starzeją się, nie umierają, nie choruję. Myślę, że w tej powieści jest odwaga „Wiecznej Wojny”. Widzicie, jak pozwolicie mi mówić za masa zacznę relacjonować i nawet się nie spostrzeżecie jak zmienię temat. Patrząc z perspektywy lat na waszą wspólną pracę, czy przyjaźnisz się z Haldemanem, nierzadko z nim dyskutujesz na zagadnienie kolejnych projektów? Czy pracujecie nad czymś obecnie? Tak, jesteśmy przyjaciółmi. Zastanawiamy się nad kolejnymi projektami. W tej chwili pracujemy nad czymś co nie jest science fiction. Jest po prostu zatytułowane „Rok 1968” i traktuje o tymże roku. 1968 to rok, w którym rzeczywistość się sporo zmienił, zginął Martin Luther King zaś Robert F. Kennedy. W Europie Wschodniej i był to rzęsisty rok. acz Joe pojechał wtedy do Wietnamu, został tam ranny i wrócił do kraju, którego ani w ząb nie poznał. Czy preferujesz jakiś ulubiony gatunek, np. fantasy, s-f, dramat, jakie opowieści w największym stopniu lubisz mieszać na język komiksu? Fantasy nieco nie, co do współczesności napisałem drzewiej jedną historię, ale narysował ją fisza inny. W sumie nie interesuje mnie opracowanie tego co widzę wokół siebie, to okropnie nudne, np. rysowanie samochodu. Dla mnie wszystkie samochody wyglądają dzień dzisiejszy tak samo. Natomiast odpowiada mi rysowanie takiego komiksu jak „Berlin”, gdyż mogę dać zobaczyć okres, który był krytyczny dla świata kto znamy obecnie. Uważam, że ręce do pracy powinni być świadomi jego ważności i nie mówię tutaj o Polsce, skoro Polacy mają dużą rozum własnej historii, a Berlin jest jej nierozerwalną częścią, ale tam gdzie mieszkam ręce do pracy nie zdają sobie sprawy z niektórych faktów historii i podchodzą do tego w droga ignorancki mówiąc: „O mój boże, ale to było nad 60 lat temu”. Jaka inicjatywa przyświecała powstaniu „Berlina”? Wiąże się z tym dosyć prosta historia. Widziałem ongiś w angielskiej telewizji wywiad ze starszym mężczyzną, jaki brał porcja w II wojnie światowej jako nawigator albo przewodnik bombowca. Powiedział on, że w tamtym czasie był za młody iżby przemykać auto, był za młody ażeby pójść do baru i kupować piwo, był za młody, aby głosować, ale nie był za młody, aby biec wielotonowym bombowcem i bombardować Berlin. I nie był za młody, iżby umrzeć. Ten spotkanie wywarł na mnie nadzwyczaj wrażenie. Wiem, że w efekcie II wojny światowej Kraj nad Wisłą przeszła z jednej dyktatury w drugą, ale dzięki takim ludziom jak ten bohaterski przewodnik Europa Zachodnia została uratowana i zawdzięcza im swoją wolność, tak więc chciałem o tym przypomnieć. Nad czym obecnie pracujesz? Będzie to nowa trylogia zatytułowana „Gran Prix” i opowiadająca o wyścigach samochodów w latach ’30 ubiegłego stulecia. Przybliży czasy, podczas gdy naziści sponsorowali ekipy Mercedesa i pojazd Union wykorzystując wyścigi w celach propagandowych. Mało kto wie, że od początku naziści korzystali z zawodów w celu omijania postanowień traktatu wersalskiego zabraniającego im zbrojeń oraz badań nad nowymi technologiami. tymczasem praca pisemna nie wspominał nic o wyścigach, w związku z tym uprzedni one przykrywką do produkcji silników dla samolotów. W latach 1933/34 Adolf Hitler zwrócił się do Ferdynanda Porsche (pracującego w owym czasie dla Mercedesa) o budowę silnika o mocy 1000 koni mechanicznych, co było dopiero niewyobrażalnym osiągnięciem. Silniki samochodów posiadały wówczas moc 300/350 koni mechanicznych. poniekąd najlepsi nie wyobrażali sobie jak można kontrolować samochód o mocy 1000 koni mechanicznych. I nie musieli, bo Hitler przeznaczył ten serce nie dla samochodów, ale samolotów. Ten tylko zapomniany epizod z historii, będę chciał zilustrować w „Gran Prix”. Dziękuję za poświęcony czas. również dziękuję, to była interesująca rozmowa. ------------------------------ Zobacz w księgarni: Wieczna wojna

Los Żydów, którzy wyemigrowali z krajowy do Izraela pod koniec lat 50. opisuje w swojej książce A miałam być księżniczką z bajki... Nili Amit. O losach tych ludzi troszkę się mówi, przesłonił je dramat emigrantów z 68 roku mówiła Amit w toku spotkania z czytelnikami. - Żydzi, którzy wyjeżdżali pod dosyć tego lat 50. do Izraela opuszczali Polskę dobrowolnie, podejmowali po prostu taką decyzję, że chcą przydać się do budowania żydowskiego państwa, nikt ich z lokalny nie wyganiał. dlatego ta fala emigracji czuła się tak ogromnie związana z Polską, jej językiem i kulturą, byli dumni ze swojej polskiej tożsamości i pielęgnowali ją w sobie. Nie czuli wobec nasz goryczy ani niechęci, przeciwnie. Mało się acz o tych ludziach mówi, to taka zapomniana wychodźstwo - opowiadała Amit. W latach 1956-1957 z krajowy wyjechało o tyle o ile 50 tys. osób, w tym klan Amit, która wojnę przeżyła w Rosji, a później osiadła we Wrocławiu. - Wyjechaliśmy całą grupą bliskich znajomych, pospołu trafiliśmy do obozu przejściowego, potem do kilku kibuców. Przeżyliśmy ciężkie chwile, gdy trzeba się było zaadaptować do nowych warunków, pracy fizycznej na roli. Dzieci, takie jak ja, aklimatyzowały się łatwo, rodzice do końca życia czuli się atoli wykorzenieni. basta lat 50. był czasem gdy w Izraelu nagminnie słyszało się dyskurs polski, ukazywały się też gazety po polsku - wspominała Amit. wspomnienie o tej fali emigracji sentymentalnie pielęgnującej swoją polską tożsamość przesłoniły wspomnienia o tych, którzy wyjechali w 1968 roku w wyniku antysemickiej nagonki. - Ci zasoby siły roboczej czuli się rozgoryczeni, mieli tak bywa rozległy żal do Polski, że tak ich potraktowała, obok że chcieli się dociekać Polakami. fala emigracji z końca lat 60. przywiozła do Izraela niechęć do polskości - opowiadała Amit. wprawdzie dzieci emigrantów nie pielęgnowały w sobie niechęci ani sentymentów, tylko próbowały się uruchomić w egzystencja budującego się kraju, tak jak Nili Amit, która opisuje ten proces w swojej autobiograficznej książce. przez pierwsze kilkanaście lat po wojnie w Izraelu mało mówiło się o holokauście. - Każdy początkujący kraj potrzebuje założycielskiego mitu. Ben Gurion odwoływał się do historii biblijnych Machabeuszy - walecznych wojowników. Tacy chcieliśmy być - silni i niezwyciężeni. relacja zagłady do imentu nie mieściła się w nastrojach optymizmu młodego kraju, gdzie życie zaczynało się nieomalże od nowa. nie prędzej po procesie Adolfa Eichmanna do wielu młodych Izraelczyków dotarła cała prawdziwość o holokauście - wspominała pisarka. Nili Amit opisuje w książce A miałam być księżniczką z bajki... swoje obecność w Izraelu, szarość w kraju, który nie prędzej umacnia swoją tożsamość pod presją nieustającego zagrożenia z zewnątrz. Amit ukończyła dział Nauk Politycznych i Literatury Angielskiej Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, dzięki do licha i trochę lat była dyrektorem administracyjnym Wydziału Nauk Ścisłych Uniwersytetu w Tel Avivie. Po latach powróciła do polski - od 2004 roku wykłada na Uniwersytecie Warszawskim, a Collegium Civitas. Prowadzi dom wielorodzinny zajęć poświęconych współczesnemu Izraelowi. lektura A miałam być księżniczką z bajki... ukazała się w styczniu nakładem wydawnictwa Austeria.

Daniel Craig zagra główną rolę w psychologicznym thrillerze "Dream House" w reżyserii Jima Sheridana ("W określenie Organizatorzy festiwalu w Locarno ogłosili nazwiska artystów, którzy będą w tym roku oceniać pokazywane na przestrzeni imprezy filmy. W grupa jury konkursu głównego weszli:  koreański reżyser Hong Sang-soo ("
W każdą środę o 18.20 Instytut Cervantesa w Warszawie zaprasza na celuloid z cyklu Wampiry i Demony. Hiszpańskie kino fantastyczne. Na Białą Lokomotywę przez lata składały się bardzo różne wydarzenia kulturalne związane mniej lub z większym natężeniem z Edwardem Stachurą, poetą i pisarzem mieszkającym przy użyciu akt swego życia w Aleksandrowie Kujawskim. konkurs Jednego Wiersza, pokazy filmów, spotkania w domu Steda jak oraz koncerty gromadziły z wykorzystaniem ostatnie kilkanaście lat twórców i ludzi zainteresowanych kulturą z całej Polski. Pora na kolejną edycję program festiwalu 1 października (piątek) klub FADO – Aleksandrów Kuj, godz 18:00 ZDJĘCIA bez ogródek wystawy Pawła Nowaka KONTAKT koncert: Piotr Selim ARTYŚCI Prezentacje poetów (cz.1): Maciej Melecki, Adam Wiedemann, Grzegorz Giedrys, Szymon Szwarc, Wojciech Dunin – Kozicki turniej Jednego Wiersza koncert: Tymon&Transistors www.myspace.com/tymonandthetransistors 2 października (sobota) >>Dom Stachury, Łazieniec, godz 13:00 konferencja poetów poprzednio domem rodzinnym Edwarda Stachury >>klub FADO – Aleksandrów Kuj, godz 18:00 Prezentacje poetów (cz.2): Robert Ryba Rybicki, Michał Sobol,Wojciech Dunin – Kozicki & Zbyszek Kowalczyk, Rafał Derda, Małgorzata Iwanowska Ludwińska, Magdalena Poezja Kowalczyk koncert: Moja suprarenina www.myspace.com/pierwowzors przedmowa na wszystkie imprezy darmowy! Amore, amore, amore... Już wnet Walentyki i zupełny rozjuszenie w sklepach, kinach i innych miejscach, gdzie zakochani rzucają się oganiać czas. Jednych to bawi, drugich nie. sam jeden nie przepadam, ale i nie neguję. atoli nagle się dowiaduję, że włoski bestseller "Amore 14" (Federico Moccia) pojawia się w Polsce (plus za darmo kłódka - wybrane księgarnie; teraz tak wolno pokazać światu, że się kocha Romka i A'Tomka: wybiera się Most Miłości i zaczepia na nim ową kłódeczkę) i nasi rodowici zakochani oraz miłują się nadzwyczaj (najmocniej podobno we Wrocławiu, w Poznaniu i Warszawie; to tam zbiorą się 14 lutego o godz. 12:00 na swoich mostach - Mostek baks - ostrów Tumski, Most Biskupa Jordana, Most Świętokrzyski - od strony Śródmieścia). A jeśli fisza woli trawić książkę niż marznąć na wietrze, to informacja dla niego poniżej. O książce - Carolina ma prawie czternaście lat. Jest wyjątkowa, jak mnogość dziewczyn w jej wieku. To magiczny okres. Są przyjaciółki, z którymi dzieli się dni i sekrety. Są pierwsze pocałunki skradzione w cieniu klatki schodowej. Jest szkoła, są żarty pod adresem nauczycieli i przygotowania do egzaminów. Jest cudowna babcia i superbrat, który pomaga jej marzyć. A miłość? Czy ma charakter spotkanego przypuszczalnie Massimiliana? "Amore 14" to peregrynacja przez uczucia, entuzjazm, z jakim spotyka się pierwszą miłość, ból niespodziewanego rozczarowania, tego pierwszego, przyprawiającego o bezdech, to strata bliskiej osoby, to gwałtowny pełen miłości gest, którego się nie spodziewałaś. Federico Moccia – autor, scenarzysta kinematograficzny i telewizyjny. Jego debiutancka publikacja to "Trzy metry nad niebem" (ponad milion osiemset tysięcy sprzedanych egzemplarzy). Następna to "Tylko ciebie chcę", która od miesięcy jest na czele wielu rankingów. "Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie", inaczej trzecia powieść Federico, stanęła na półkach w Polsce w ubiegłym roku i powtórzyła sukces poprzednich książek.



Adam Woronowicz jest aktorem świetnie znanym publiczności teatralnej, ale tytułowa wykorzystanie w "Popiełuszce" to jego pierwsza główna przeznaczenie w kinie. Spektakle hiszpańskiego reżysera Rodriga Garcii w czasie wrocławskiego przeglądu najlepszych spektakli teatralnych Europy wywołały skandal. W ramach pierwszego spektaklu aktor na oczach widzów zabił, usmażył i zjadł homara. Na kolejnym przedstawieniu podtapiał chomiki. przedstawienie przerwała aktywistka Straży dla Zwierząt Poezja Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego uruchamia różne kody literackie, acz w żadnym z tych kodów (wzorów mówienia) nie wyczerpują się jej znaczenia i sensy. Jest to utwór poetycki autobiograficzna, bo nie nieobecność w niej odniesień do faktów potwierdzonych w biografii autora (choroba, mroczny żniwiarz matki, test homoerotyczne), ale jest to oraz utwór poetycki jawnie wystylizowana - na dawność, barokowość, Villonowską nutę, "portret trumienny". Stylizacja ta jest szczególna, nie oddala od biografii, nie zaciera jej tropów, nie łagodzi traumy istnienia, ale pozwala do faktyczności życia zawracać - w ciąg tak lubianych z wykorzystaniem poetę czy też natrętnie uruchamianych - powtórzeń. Pozwala cofać i pozwala zobaczyć to, co w pierwszym porządku, w pierwszej lekturze było niedostatecznie czytelne: wszechobecność śmierci, która jest tu - mówiąc językiem Celana i Różewicza - mistrzem poetyckiego rytuału. jeżeli nie było śmierci, nie byłoby poezji: "daj mi słowa abym kres/ nazwał umiejętnie kresem/ i w nim tańczył (żebym/z radością zatoczył koła/ które będą kołami nicości)". Ale być może należałoby komunikować mocniej: wiersz nie wprost przeciwnie nie obłaskawia śmierci, nie rekompensuje jej żniwa, nie pociesza i nie ocala. liryka afirmuje nicość, więcej - umożliwia ją. Mówienie - tak uczy Blanchot i inni - odwołuje się do dystansu wobec rzeczywistości, opiera się na negacji, na pustce. iżby mówić, trzeba dokonać chód do tyłu, znieść się, uznać poniżej rzeczywistości określoną pozycję. trzeba akuratnie uzmysłowić sobie to sytuacja podmiotu mówiącego, wpisane w jego kondycję uczucie pustki (śmierci), by rozumieć poezję Tkaczyszyna-Dyckiego i jej poszczególne konstatacje: "zatrzymuję się/w pobliskim hoteliku i uskarżam na pustki", "współczesna liryka Polska to nekrologi", a przede wszystkim poezja X tomu "Piosenka o zależnościach i uzależnieniach" zaczynający się od incipitu: "z językiem trzeba twardo". dyskurs "to glina/ udręczona tchnieniem/ Pana Boga i każdego z nas gdy nieobecność tchu". Jest to wspaniały wiersz na miarę największą: pokazuje miejsce poezji, zawsze na krawędzi, pośrodku pustką umożliwiającą w ogóle mówienie, stanowiącą zastrzeżenie mowy, a śmiercią, która wobec tamtej pustki pełni, jak się możemy domyślać, funkcję matrycy, pustki pierwszej, jeśli można by tak odezwać się na wzór określenia materia pierwsza. W ten sposób poezja okazuje się działaniem paradoksalnym, niemożliwym, kontradyktoryjnym (im więcej mówię, tym więcej pustki się odsłania), co wierszokleta wydobywa w innym dwuwierszu: "istotą poezji jest nie tak wiele zasadność/ co bezzasadność napomknień i powtórzeń". Ale jeżeli jednak trwa, chyba że pisanie jest możliwe, to musi dysponować swoją cenę. Pokonywanie fundamentalnej niemożności wiąże się z poważnym ryzykiem psychicznego i fizycznego wyczerpania. Wiersze-piosenki Tkaczyszyna-Dyckiego pisane są pod ciemnym słońcem melancholii, "w słońcu ciemności", jak powiada sam poeta. poezja jest tu losem i wyzwaniem. Modlitwa ostatniego wiersza: Panie Boże, uczyń mnie poetą - została wysłuchana. Mamy poetę, a on swoje miejsce w polskiej literaturze.


źródło informacji

Bezdomność po polsku

08.02.12 RSS

zimno i bezdomni to nieomal gotowy scenariusz na tragedię. Co roku zamarza w Polsce ok. 150 ludzi. W tym roku zima łagodna, dlatego i ofiar mrozu mniej. Choć nie ma co wieszczyć – do wiosny jeszcze sporo czasu.
Czytaj artykuł

Armagedon nadchodzi!

08.02.12 RSS

Warsztaty z szycia pluszaków, kuchnia azjatycka, Japan Quiz, a w sali niedaleko panele dla fanów psychopatów i ich wąskich źrenic oraz praktyczne konkursy, w których nastoletnie dziewczyny udają lesbijki, a chłopcy homoseksualistów. I to pełnia w naszych szkołach.
Czytaj artykuł

Amazonki w pogotowiu

08.02.12 RSS

Czy nowotwór to decyzja śmierci? z jakiego powodu badania profilaktyczne są tak ważne i czy mogą uratować życie? Jak żyją kobiety, które pokonały raka piersi - amazonki? Kim są i jak sobie radzą z sytuacją po chorobie? O tym w raporcie Echa.
Czytaj artykuł

gość NIEDZIELNY: cyfra czułości Boga

08.02.12 RSS

Sakrament namaszczenia chorych chwilowo jest cokolwiek zapomniany, uważany za mniej bieżący lub przede wszystkim rozumiany w charakterze ostatnie namaszczenie. Ks. Tomasz Jaklewicz wyjaśnia, na czym polega sedno tego sakramentu.
Czytaj artykuł


szybko i profesjonalnie możesz stworzyć stronę www na edious.pl. Profesjonalne i tanie tworzenie stron www, grafiki na potrzeby DTP. Gorąco polecamy tę stronę www. Projektowanie www


Jezus- mój druh

08.02.12 RSS

Matko Łaski Bożej! Przyrzekamy Ci zabezpieczać w każdej duszy polskiej łaski w charakterze źródła Bożego życia – te słowa z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego stały się mottem lutowego numeru miesięcznika sióstr loretanek Różaniec.
Czytaj artykuł

"Tygodnik Powszechny" religijny Wisławie Szymborskiej

08.02.12 RSS

niepomiernie - bo w poniedziałek - ukaże się przyspieszone wydanie "Tygodnika Powszechnego" poświęcone śp. Wisławie Szymborskiej.
Czytaj artykuł

Czego buda nie prawdopodobnie nauczyć?

08.02.12 RSS

Czego szkoła nie może nauczyć?. To temat, kto podejmujemy w tym miesiącu. Dlaczego nie może? Bo bezpiecznie nie chce, nie potrafi, i niech przypadkiem lepiej się za to nie bierze.
Czytaj artykuł

Ponad milion podpisów w obronie TV Trwam

08.02.12 RSS

Już ponad milion podpisów w obronie Telewizji Trwam napłynęło do siedziby Radia Maryja w Toruniu. jednocześnie cały czas trwa liczenie kolejnych głosów sprzeciwu pod decyzji KRRiT, która nie przyznała Telewizji Trwam miejsca na tzw. cyfrowym multipleksie.
Czytaj artykuł

Zmarła Dorothea Tanning

08.02.12 RSS

Unowocześniam najstarszą polską antenę, ale przewidywanie dla rybaków nie zniknie - mówi Kamil Dąbrowa, nowy prezes radiowej Jedynki
Czytaj artykuł

Dąbrowa: Unowocześniam radiową Jedynkę [WYWIAD]

08.02.12 RSS

Unowocześniam najstarszą polską antenę, ale prognoza dla rybaków nie zniknie - mówi Kamil Dąbrowa, nowy szef radiowej Jedynki
Czytaj artykuł

"Idy marcowe". Stracone złudzenia

08.02.12 RSS

W kinach "Idy marcowe" George'a Clooneya - wtłoczony w ramy thrillera przykry obraz mechanizmów rządzących amerykańską polityką. W sam raz na rok wyborów
Czytaj artykuł

List otwarty w sprawie Wisławy Szymborskiej

08.02.12 RSS

Kilka dni po śmierci Wisławy Szymborskiej posłanka PiS Krystyna Pawłowicz w Programie 1 publicznego Polskiego Radia powiedziała: "Wisława Szymborska kojarzy mi się z Noblem, ale nie kojarzy mi się z Polską". Posłanka m.in. narzekała na brak wierzby w wierszach noblistki. "Szymborska nie wyrażała moich myśli i uczuć" - skarżyła się. środowisko literackie zareagowało na te wypowiedzi listem otwartym, który przedrukowujemy niżej
Czytaj artykuł

Wieczór Szymborskiej w Rzymie

08.02.12 RSS

We wtorek 7 lutego w Instytucie Polskim w Rzymie odbędzie się koniec dnia święty Wisławie Szymborskiej.
Czytaj artykuł

Filmy z chmury. Legalnie

08.02.12 RSS

W Polsce, w porównaniu ze Stanami, legalny dopuszczenie do filmów w internecie wciąż jest ograniczony. Ale idzie ku dobremu
Czytaj artykuł

Seks, kłamstwa i kasety wideo. Po irańsku

08.02.12 RSS

"Czerwona kartka dla kochanki piłkarza", reż. Mahnaz Afzali, 7 stycznia, TVP 2, godz. 22.50
Czytaj artykuł